wtorek, 7 lipca 2015

Głęboki wdech przed skokiem do wody

Głęboki wdech przed skokiem do wody

Boom! Ostatnia noc przed wylotem. Już jutro lecimy do miejsca, które z łatwością mogę nazwać domem. Lecimy do Ugandy. Leżę wykąpana obok siostry na jej piętrowym łóżku, słyszę jak jej telefon dźwięczy, znak, że Kuba jeszcze nie śpi. W drugim pokoju mimo późnej godziny krzątają się dziadkowie. Słychać odstawiane szklanki, szuranie krzeseł i wiecznie włączony telewizor. Ostatnie dni były męczące, praca, zakupy, ciągłe pożegnania, brak snu, pewnie dlatego odpływam jak tylko przykładam głowę do poduszki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz